Wrzesień 1939 r. w Wielkopolsce
Aleksandra Pietrowicz
1 września 1939 r. we wczesnych godzinach rannych niemieckie siły zbrojne wkroczyły do Wielkopolski. Zagrożona otoczeniem Armia "Poznań" zmuszona była do pospiesznego wycofywania się na wschód i już 7 września opuściła teren Wielkopolski, osłaniana przez. bataliony Obrony Narodowej. Do centralnej Wielkopolski oddziały Wehrmachtu dotarły 10 września. W tym dniu zajęte zostały m.in. miasta Poznań, Środa i Września, a następnego dnia Gniezno i Mogilno. W ciągu dwudziestu dni wojny pod okupacją niemiecką znalazła się cała Wielkopolska. Do 25 października 1939 r. pełnię władzy na tym terenie miała niemiecka administracja wojskowa, kierowana przez gen. Alfreda von Vollard-Bockelberga, jako dowódcy poznańskiego okręgu wojskowego. Podlegał mu zarząd cywilny, na którego czele stanął Arthur Greiser, późniejszy namiestnik Kraju Warty.
Wkraczające wojska niemieckie znajdowały wsparcie w zamieszkujących Wielkopolskę obywatelach polskich pochodzenia niemieckiego. Tworzyli oni oddziały policji pomocniczej, zwłaszcza tzw. oddziały samoobrony (Selbstschutz), które odznaczyły się szczególnym okrucieństwem w stosunku do ludności polskiej, zwłaszcza w północnych powiatach województwa poznańskiego. Oddziały Selbstschutz zamordowały tam około 119 Polaków Od pierwszych godzin wojny ofiarą zbrodni okupanta padali cywile, także kobiety i dzieci.
W pierwszych dniach września ewakuowały się w kierunku wschodnim polskie władze administracyjne, urzędy i instytucje państwowe. W ich miejsce spontanicznie powoływane były Komitety Obywatelskie i Straże Obywatelskie. Działały one m.in. w Gnieźnie, Kłecku, Czerniejewie, Witkowie, Żydowie, Jankowie Dolnym, Kiszkowie, Mogilnie, Trzemesznie, Śremie, Miłosławiu, Kórniku, Mosinie, Wrześni, Grodzisku, Międzychodzie, Sierakowie, Wolsztynie, Grodzisku, Szamotułach, Skokach, Nowym Tomyślu, Buku, Bojanowie, Lesznie, Kościanie, Śmiglu, Rawiczu, Ostrowie Wielkopolskim, Krotoszynie, Kępnie, Jarocinie, Mikstacie, Kaliszu. 5 września 1939 r. urząd komisarycznego prezydenta Poznania objął Cyryl Ratajski. Dwa dni później przejął on także obowiązki wojewody.
Ludność cywilna od początku wojny wspierała działania Armii "Poznań" i batalionów Obrony Narodowej, uczestnicząc m.in. w likwidowaniu dywersji niemieckiej (np. w Lesznie, Rawiczu, Ostrowie Wielkopolskim, Poznaniu). Na terenie zachodniej Wielkopolski zorganizowany opór stawiła ludność cywilna w 65 miejscowościach, najliczniej w powiecie gnieźnieńskim (22 miejscowości), gdzie administrację zastępczą i obronę organizował ks. mjr. Mateusz Zabłocki, powstaniec wielkopolski. Do największych wystąpień ludności cywilnej w obronie swej ziemi doszło w Kłecku, Mogilnie i Trzemesznie. Były one zgodne z Konwencja Haską z 1907 r., która dopuszczała dobrowolny udział ludności danego terytorium w jego obronie przed zbliżającym się nieprzyjacielem i nakazywała uznawać ludność cywilną za stronę wojującą, jeżeli jawnie nosi broń i zachowuje prawa oraz zwyczaje wojenne. Tymczasem już w czasie walk oddziały niemieckie nie brały jeńców, rozstrzeliwując na miejscu wziętych do niewoli obrońców. Natychmiast po zajęciu terenu rozpoczęło się polowanie na tych, którzy ocaleli z walki. Szacuje się, że w egzekucjach tylko w rejonie Kłecka zginęło ponad 250 osób, a w rejonie Mogilna i Trzemeszna około 200. Podobnie krwawo rozprawiono się z obrońcami w południowej i wschodniej Wielkopolski, gdzie tylko w okolicach Turku w egzekucjach zginęło ponad 300 osób.
Zorganizowane egzekucje wykonywano na mocy tajnych wytycznych i rozporządzeń niemieckich władz okupacyjnych. Już 5 września 1939 r. naczelny dowódca niemieckich wojsk lądowych, gen. Walther von Brauchitsch, wydał rozporządzenie o powołaniu na zajętych ziemiach polskich sądów specjalnych.
Od początku działań wojennych stosowano wobec polskiej ludności zasadę zbiorowej odpowiedzialności. Polegała ona na wyznaczaniu zakładników, którzy swoim życiem gwarantować mieli bezpieczeństwo niemieckich żołnierzy oraz Volksdeutschów. Wybierano osoby znane i szanowane w swoim środowisku, reprezentujące szeroki wachlarz zawodów i grup społecznych. W wypadku wystąpień przeciwko żołnierzom Wehrmachtu lub cywilnym Niemcom zakładnicy mieli być natychmiast rozstrzelani. Formalnie zarządzenie nakazujące branie zakładników w miejscowościach, w których stacjonowały jednostki Wehrmachtu wydał gen. Alfred von Vollard-Bockelberg dopiero 21 września 1939 r. Szczególną rolę w fizycznym unicestwieniu ludności polskiej odegrały powołane tego samego dnia policyjne sądy doraźne (Polizeistandgericht), działające przy grupach operacyjnych policji bezpieczeństwa(Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des Sicherheitsdienstes).
Z chwilą wkroczenia na teren Wielkopolski oddziałów Wehrmachtu rozpoczęła się także realizacja akcji o kryptonimie "Tannenberg", przygotowywanej od wiosny 1939 r. Jej celem było pochwycenie i wymordowanie osób uznanych za przedstawicieli elit społeczeństwa polskiego, wyróżniających się w swoim otoczeniu prestiżem, umiejętnościami organizacyjnymi i przywódczymi. Wykonawcami akcji były posuwające się na tyłach Wehrmachtu grupy operacyjne składające się z policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa Na terenie Wielkopolski, po utworzeniu poznańskiego okręgu wojskowego, działała Einsatzgruppe VI pod dowództwem SS-Oberführera Ericha Naumanna.
